Rabata - historia powstawania.

Od kwietnia realizowany jest projekt zielonej przestrzeni przed budynkiem Hospicjum "Dom Opatrzności Bożej" dla dorosłych od ulicy Łąkowej.


Projekt wykonał pan Hieronim. W kwietniu odzyskano część miejsca zajętego przez miasto na chodnik. Wykonano obramowanie rabaty kostką granitową oraz rozplanowano wewnętrzne powierzchnie. Następnym krokiem było pokrycie powierzchni rabaty membraną ogrodniczą, co pozwoli na uniknięcie niechcianych gości, samosiejek i innej niesfornej roślinności zwanej chwastami. Przestrzeń przy budynku wypełniono beżowo - szarymi kamykami, środkowe wstawki białym gresem a kolejny pas z roślinami również beżowo - szarymi polerowanymi otoczakami.  Więcej zdjęć w galerii.


Pochmurny piątek.

W pochmurny piątek (16-05-2014) przystąpiono do właściwego celu czyli oznaczania miejsca nasadzenia roślin wg projektu, co odbywało się za pomocą taśmy mierniczej, dwóch kołków, liny, gwoździ i kilku inżynierów. Na szczęście wiedza techniczna pozwoliła na w miarę wierne oddanie w rzeczywistości tego co projektant zaplanował. Po precyzyjnych czynnościach pomiarowo-rozmieszczeniowych nastąpiła bardzo żmudna robota - wiercenie świdrem otworów, co nie było łatwe, proste i przyjemne bo: gleba a właściwie piach posiadał w swoich głębszych warstwach dużo kamieni, czasami kwałki cementowych brył i fragmenty cegieł. Potem natąpiła najbardziej oczekiwana część czyli nasadzenia krzewów.


W planach mieliśmy ok. 200 roślin:
Tuje szmaragdowe (Żywotnik zachodni - Szmaragd) o bardzo pięknej świeżej barwie zieleni,
Tuje kuliste (Żywotnik zachodni - Golden Globe) w zieleni przechodzącej w żółtą barwę na wierzchu, 
Jałowce łuskowate płożące (Blue Carpet) czyli niebieski dywan w kontrastowym odcieniu,
Irgi (Dammera Major) – te mają się płożyć szybko i dużo (więc za rok akcja przycinka),
Trzmieliny żółto-zielone (Emerald’n Gold) -  jako wykończenie brzegu 'dywanu rabaty'.



Do posadzenia zostały trzy klony: jeden wybitny na środku i dwa mniejsze po bokach.

Ponieważ piątek był pochmurny i dosyć chłodny więc nie wiemy jak to się stało ale z rozpędu obsadziliśmy trzy części rabaty (jedną małą, jedną średnią i jedną dużą i zaczęliśmy koleją dużą). Była przerwa na herbatę i kanapki. Niestety nie ustrzegliśmy się błędów, kilka szmaragdowych Tuj 'zeszło' z linii i potrzebna będzie korekta za tydzień.


Tropikalny piątek.

W tropikalny piątek (23-05-2014, temperatura przekraczała 30 st.C mało chmur i wiatru, warunki ekstremalne dla prac ogrodniczych) przybyły dwie dodatkowe pary rąk w postaci: Małgosi i Ali. Rabata była jedna ale duża a słońce grzało tak że już chyba bardziej nie mogło (: pan Jan polewał nas wodą i rabatę przy okazji a może miało być odwrotnie, nie wiem.
Udało nam się doskonale ją obsadzić i utrzymać linię Tuj szmaragdowych i kulistych.


Za tydzień główny projektant pan Hieronim zaplanował piątek artystyczny czyli zwieńczenie rabaty w postaci ogrodu skalnego.

Artystyczny piątek.

Dziś (30-05-2014) ruszyły prace nad "skalniakiem". Było nas mniej niż zwykle ale poradziliśmy sobie.
Na czole skarpy ułożony został kamienny łuk, podtrzymujący ziemię. Można powiedzieć, że to taki mini murek oporowy, umocniony dodatkowo kamieniami od dołu. Wzmocnienie konieczne jest aby kamienny próg utrzymał w całości konstrukcję ziemnej skarpy, uformowaną w ciekawą bryłę.


Kolejne warstwy ziemi nakładane od góry zostały równo rozprowadzone do linii kamieni i dokładnie ubite.

Bryła wpisała się w kamienną opaskę ułożoną z granitowej kostki na podłożu. Całość została obficie polana wodą.


Na ubitą skarpę nałożyliśmy membranę ogrodniczą, przyciętą do kształtu bryły i zamocowaną szpilkami do podłoża. Tkanina będzie miała podwójne zadanie: ochronę przed chwastami oraz częściowe zabezpiecznie przed wymywaniem ziemi przez deszcze.
Na środku skarpy zamieszkał klon 'wybitny', mam nadzieję, że niedługo udowodni swoją wybitność bo na razie nie odróżnia się zbytnio od swoich dwóch braci posadzonych na prawym i lewym skrzydle rabaty.


Od frontu posadziliśmy dwie irgi, na górze i z tyłu dookoła kolejne rozmieszczone symetrycznie. Irgi mają się rozrastać i umacniać skarpę. Całość zostanie jeszcze dodatkowo wzmocniona pasami metalowej siatki.

Artystyczny piątek, prócz tego, że pochmurny i chłodny (doskonały do prac ziemnych) naprawdę był artystyczny. Wykonanie bryły wymagało finezji i wyobraźni przestrzennej. Na szczęście pan Hieronim czuwał i wyjaśniał jakie płaszczyzny i poziomy ma osiągnąć ziemna forma, obramowana od czoła kamiennym 'murkiem' i przykryta od góry membraną.

Na tym kończy się historia powstawania rabaty przed hospicjum. Resztę dopiszą rośliny obejmując w posiadnie teren i rozrastając się pięknie.

Bardzo serdecznie dziękujemy wszystkim osobom, które przyczyniły się do powstania 'zielonego skrzydła' hospicjum. Dziękujemy ogromnie sponsorom:
Gosi Gwoździej - Szkółka Roślin Ozdobnych,
Sewerynowi Sawickiemu - Saw Folie,
Tadeuszowi KosowiczowiRak-Bud,
Arturowi Karpienia - Aneks.

Mamy nadzieję, że roślinny zakątek będzie cieszył oczy przechodniów, okolicznych mieszkańców i ludzi z hospicjum.

Obsada wydarzenia artystyczno-ogrodniczego:
Hieronim – projektant rabaty i nadzorujący,
Basia – nasadzenia,
Beata – nasadzenia i pomiary,
Małgosia – nasadzenia,
Ala - nasadzenia,
Mariusz – główny wiertniczy,
Mirek – logistyka (dostarczanie materiałów; ziemi, gwoździ, nożyczek, wywożenie ziemi).

Odsłony: 1453